2025
Wywiad z Dariuszem Ruckim...
... trenerem drużyny Góral Istebna, która po raz pierwszy w historii piłki nożnej w naszej gminie awansowała do V ligi.
* Na początku raz jeszcze gratuluję historycznego awansu i przy tej okazji chciałbym wrócić na moment do tego poprzedniego sezonu. Niełatwa była rola faworyta, z którą sobie poradziliście.
- Tak, naszym celem było zagrać jeszcze lepiej jak w poprzednim sezonie i awansować a przy okazji małymi kroczkami budować lepszą strukturę organizacyjno-sportową. Każde z tych założeń udało się nam zrealizować. Nie była to łatwa rola, gdyż będąc praktycznie cały sezon na szczycie tabeli musieliśmy mierzyć się z zespołami, których maksymą było: „Bić lidera”.
Cieszymy się, że to się udało dzięki bardzo solidnemu podejściu do tematu chłopaków oraz zaangażowaniu osób związanych z klubem. Nagrodą jest możliwość gry na tym samym poziomie rozgrywkowym co drużyny z wielkich miast takich jak Bielsko, Żywiec, Czechowice, Jastrzębie czy Skoczów.
A ja najbardziej dumny jestem z tego, że awans zrobili praktycznie sami nasi piłkarze z Trójwsi, gdyż mieliśmy w składzie tylko jednego zawodnika spoza gminy.
* Twoja ocena sezonu, poszczególnych formacji.
- Naszym największym atutem była szeroka – w porównaniu do wielu innych zespołów – kadra. Jako trener najbardziej cieszę się z tego, że w całej rundzie wiosennej straciliśmy tylko 6 bramek i to wyłącznie po stałych fragmentach gry, uderzeniach z dalszej odległości czy w jednym przypadku bramce samobójczej. Solidna obrona była więc jedną z głównych podstaw sukcesu. A ponieważ obrona rozpoczyna się od napastników więc na sukces zapracował cały zespół.
Drugim ważnym elementem sukcesu było to, że w ofensywie nie byliśmy uzależnieni – jak to miało miejsce w wielu innych zespołach - od jednego zawodnika. Dowodem na to niech będzie fakt, że bramki zdobywało aż 13 naszych piłkarzy (listę zdobywców bramek w minionym sezonie zamieściliśmy - tutaj... – J.K.). To świadczy o tym, że nasza siła tkwi w zespołowości.
* Historyczny w skali naszej gminy awans do V Ligi to zaszczyt, ale też spore wyzwanie organizacyjne i kadrowe. Jak sobie z nim radzicie?
- To prawda, euforia powoli opadła i trzeba było zabrać się mocno do pracy. Wraz z naszym gminnym Samorządem mocno działamy, aby dostosować boisko na Zaolziu do obowiązujących w V Lidze wymogów a jest tego sporo. Być może wielu kibiców, którzy nie są blisko z zespołem uważa, że chłopaki po prostu spotykają się i grają. Nic bardziej mylnego. W organizację meczu zaangażowanych jest wiele osób, których na pierwszy rzut oka nie widać: opieka medyczna, spiker, ochrona. Trzeba przygotować boisko: skosić, namalować linie, dostosować do wymogów licencyjnych itd.
Co istotne wzrastają również koszty naszego działania. Tak to już jest, że im wyższa liga tym wyższe koszty. Dla przykładu opłata za kartkę w okręgówce to 70 zł zaś w V Lidze już 110 zł i tak praktycznie ze wszystkim.
Druga kwestia to organizacja strony sportowej. Poziom ligi wzrasta drastycznie i w związku z tym trzeba się kadrowo wzmacniać. Nasz dewiza jest jednak niezmienna - „działać głównie na swoich”.
* Poruszyłeś sprawy kadrowe. Wiem, że dokonaliście kilku interesujących transferów.
- Tak jak wspomniałem poziom grania w V Lidze jest wysoki, więc wzmocnienie zespołu było konieczne. Trzeba też pamiętać o wymogu grania jednego młodzieżowca do lat 21 a także o absencjach za kartki w trakcie sezonu.
Do naszego zespołu dołączył bramkarz Dominik Polacek, który grał już u nas przed dwoma laty oraz zawodnicy z pola: dwóch naszych wychowanków, którzy w poprzednim sezonie reprezentowali Beskid Skoczów - Jakub Kawulok i Jakub Fiedor a także Jakub Matysiak z czwartoligowego GKS Mirków oraz Marek Tabaciarz – młodzieżowiec z Rajczy.
Ja najbardziej cieszę się z tego, że wracają do nas nasi wychowankowie, a kilku jest przecież jeszcze „za granicami”.
* Jak wyglądały wasze przygotowania do tego historycznego bo pierwszego sezonu w V Lidze?
- Przerwa letnia ma to do siebie, że jest bardzo krótka. Na przygotowania jest bardzo mało czasu bo tylko miesiąc treningów. Ja jako trener też musiałem wskoczyć na wyższy poziom organizacyjny w kwestii treningów. Chłopcy trenują w grupie 2 razy w tygodniu zaś trzeci trening mają rozpisany indywidualnie.
Graliśmy przed ligą w sumie cztery mecze: trzy sparingi z Cieszynem 1:0, Milówką 2:5 i Smilovicami (Czechy) 2:1 oraz w Pucharze Polski z Beskidem Skoczów porażka 0:2, ale po bardzo fajnym meczu.
Teraz już tylko liga, na którą bardzo się cieszymy i czekamy jako na zupełnie nowe wyzwanie.
* Jak już w tym wywiadzie podkreśliliśmy V Liga to rzeczywiście duże wyzwanie. Zagracie z wieloma mocnymi drużynami i piłkarzami, którzy niejednokrotnie mają za sobą liczącą się przeszłość w najwyższych ligach.
- Tak, grają tu duże firmy BKS Stal Bielsko, rezerwy Podbeskidzia, Rekordu, Jastrzębia czy Goczałkowic z Łukaszem Piszczkiem, który być może zawita do Istebnej. Są zespoły, które mają za sobą stuletnią tradycję, więc można rzec, że na piłkarskiej mapie tej ligi jesteśmy Kopciuszkiem. Z pewnością jednak postaramy się zamieszać w tym towarzystwie a naszym głównym celem na ten sezon jest budowa solidnego V-ligowego zespołu.
Gra na tym poziomie rozgrywkowym to przecież wielki prestiż zarówno dla klubu jak i całej gminy.
* Warto też jeszcze wspomnieć o drużynie rezerw, która rozegrała całkiem niezły pierwszy sezon w Klasie B.
- Oczywiście nie zapominamy o tych chłopakach, którzy zagrali naprawdę super, chociaż po rundzie wiosennej był mały niedosyt. Przed nami kolejny sezon, w którym spróbujemy „wskoczyć” do Klasy A. Zespół jest na to przygotowany. Dla mnie najważniejsze jest to, że chłopaki, a szczególnie nasza młodzież mają się gdzie ogrywać. Dla nas w klubie każdy z 44 zawodników jest tak samo ważny.
* Zbliżamy się ku końcowi naszego wywiadu więc proszę Cię o kilka słów podsumowania.
- Oprócz celów sportowych naszym zamiarem jest angażowanie gminnej społeczności w działalność klubu począwszy od zawodników poprzez ludzi pomagających drużynie w różnoraki sposób, głównie sponsorów.
Pamiętamy o kibicach, którym też szczególnie dziękuję za wsparcie na meczach zarówno na naszym boisku jak i na wyjazdach.
Przy tej okazji serdecznie zapraszam na mecze zarówno pierwszej jak i drugiej drużyny! Przyjdźcie zobaczcie i zostańcie już z nami!
Z mojej strony kieruję też podziękowania do Urzędu Gminy, Gminnego Ośrodka Kultury, Sławka Suszki, Dawida Sewastynowicza, Genka Kawuloka, Rafała Legierskiego i wszystkich zaangażowanych w działalność seniorskich drużyn Górala Istebna.
Dziękuję za wywiad.
* Ja też dziękuję i życzę udanego sezonu w V lidze!
Wywiad przeprowadził Jacek Kohut
Terminarze rozgrywek rundy jesiennej - tutaj...





































